Witamy w USA, a dokładniej w Kalifornii – tej samej, którą znamy z hollywoodzkich filmów, surferskich klimatów i wszechobecnych palm. Ale zapomnijcie na chwilę o Los Angeles i San Francisco – my zaczynamy naszą przygodę w Sacramento, stolicy stanu! Może nie jest to pierwsze miasto, które przychodzi do głowy, gdy myślimy o Kalifornii, ale właśnie dlatego tu jesteśmy – by zmierzyć się ze stereotypami i odkryć, co tak naprawdę kryje to miejsce.
Old Sacramento State Historic Park – podróż w czasie
Na początek przenosimy się do XIX wieku – Old Sacramento State Historic Park to nic innego jak podróż wehikułem czasu do ery gorączki złota. Drewniane chodniki, stare budynki z fasadami rodem z westernów, a do tego dorożki – brakuje tylko kowbojów strzelających z rewolwerów i jesteśmy w filmie Tarantino. W powietrzu unosi się zapach historii i aromat świeżo parzonej kawy z małych, uroczych kawiarni. Można tu zgubić się wśród sklepików z antykami, odwiedzić muzeum kolei, a nawet przejechać się zabytkowym pociągiem.
Tower Bridge – złoty most, który... nie zawsze był złoty
Kiedy mówimy „Kalifornia” i „złoto”, myślimy o fortunie poszukiwaczy kruszcu. Ale tutaj mamy też złoty most – dosłownie! Tower Bridge, który dumnie łączy Sacramento z Zachodnim Sacramento, jest pomalowany na złoty kolor, choć kiedyś był... srebrny! Potem próbowano z innymi barwami, aż w końcu stanęło na złocie – no bo jak inaczej? Kalifornia bez złota to jak pizza bez sera!
California State Capitol Park – zieleń i historia w jednym
A teraz czas na California State Capitol Park, czyli idealne połączenie historii i zieleni. Sam budynek Kapitolu to klasyczna perła architektury – wygląda jak młodszy brat Kapitolu w Waszyngtonie. Ale to, co naprawdę przyciąga, to przepiękny ogród otaczający siedzibę władz stanu. Tutejsze drzewa to prawdziwa mieszanka świata – znajdziemy tu zarówno kalifornijskie sekwoje, jak i palmy z Ameryki Południowej. Idealne miejsce na spacer, chwilę relaksu i obserwację lokalnych polityków przemykających do pracy.
Midtown – tam, gdzie Sacramento pokazuje swój urok
A na deser coś totalnie niespodziewanego – Midtown! To dzielnica, która obala wszystkie stereotypy o Sacramento jako „nudnej stolicy”. Znajdziemy tu urocze, kolorowe domki, klimatyczne kawiarnie, street art na światowym poziomie i mnóstwo zieleni. To miejsce, które żyje – widać to w weekendowe poranki, gdy mieszkańcy wyciągają rowery, idą na targi ekologiczne lub po prostu cieszą się leniwą kawą w jednej z kawiarni.
Sacramento to miasto, które ma w sobie więcej, niż mogłoby się wydawać. Może nie jest tak znane jak Los Angeles czy San Francisco, ale to właśnie tutaj bije historyczne serce Kalifornii. A my? Dopiero się rozkręcamy!